Niestabilna sytuacja gospodarcza
Rok 2024 był kolejnym ponurym rokiem dla branży tekstylno-odzieżowej, w którym globalny popyt na odzież i tekstylia wykazał niewielką poprawę, ale nadal pozostawał w tyle pomimo spadku inflacji. W bieżącym roku i w przyszłym oczekuje się, że wzrost globalnej konsumpcji odzieży i obuwia pozostanie na niskim poziomie i będzie wykazywał różnice regionalne. W Chinach konsumpcja gospodarstw domowych na początku 2025 r. nadal wykazywała umiarkowany wzrost, a tendencja ta prawdopodobnie utrzyma się w 2026 r. W UE popyt stopniowo poprawiał się w ciągu 2025 r. i oczekuje się, że w 2026 r. utrzyma stabilny, choć skromny, wzrost. Tymczasem w Stanach Zjednoczonych zmieniająca się polityka celna i rosnące oczekiwania inflacyjne mogły tymczasowo pobudzić sprzedaż odzieży w pierwszej połowie 2025 r. Jednak w kolejnych kwartałach tempo wzrostu sprzedaży ma ulec spowolnieniu.
W tym kontekście niepewności i kruchego popytu zachowania konsumentów nastawione na oszczędności prawdopodobnie utrzymają się, wzmacniając długoterminowy trend spadku wydatków na odzież jako udziału w sprzedaży detalicznej gospodarstw domowych. Będzie to nadal sprzyjać popytowi na niedrogą odzież oferowaną przez marki z sektora fast fashion oraz internetowe platformy ultra-fast fashion. Trend ten napędza również zainteresowanie alternatywnymi produktami o dobrym stosunku jakości do ceny, takimi jak podróbki i oferty po obniżonych cenach. Sprzyja on również rozwojowi rynku odzieży używanej, wraz z rozwojem wyspecjalizowanych sklepów i platform internetowych, takich jak Vinted. W obliczu rozwoju tego segmentu marki modowe i detaliści przeznaczyli część swoich sklepów na sprzedaż odzieży używanej. Tak jest na przykład w przypadku H&M, które stworzyło w niektórych swoich sklepach kąciki z odzieżą używaną.
Ciągła presja na branżę modową
Sytuacja ta potęguje wyzwania stojące przed detalistami modowymi, którzy już wcześniej musieli dostosować się do zwiększonej konkurencji spowodowanej wzrostem sprzedaży internetowej. To, w połączeniu z rosnącą rolą, jaką internet i sieci społecznościowe odgrywają w życiu codziennym, sprawiło, że zarówno detaliści modowi, jak i marki coraz bardziej skupiają się na tych narzędziach w swojej strategii marketingowej. Słaba koniunktura w zakresie konsumpcji odzieży sprawia, że dla podmiotów z branży jeszcze ważniejsze staje się wykorzystywanie tych narzędzi, w tym poprzez współpracę z influencerami.
Wszystko to wywiera presję na rentowność sklepów odzieżowych i ogranicza ich możliwości podnoszenia cen. Częściowo odzwierciedlając tę presję, mimo że w 2024 r. (i w poprzednich latach) wzrost wartości sprzedaży odzieży przewyższał wzrost wolumenu, wartość sprzedaży detalicznej odzieży i akcesoriów w Stanach Zjednoczonych wzrosła o 4,2% w pierwszych pięciu miesiącach 2025 r., czyli na podobnym poziomie co wzrost wolumenu sprzedaży.
W ujęciu globalnym detaliści odzieżowi musieli już w 2024 r. zmierzyć się z presją na rentowność. Globalna marża EBITDA spółek notowanych na giełdzie spadała nieprzerwanie w ciągu roku, zmniejszając się z mediany 10,3% w ostatnim kwartale 2023 r. do 9,7% w tym samym okresie 2024 r. Oczekuje się, że marki modowe, które sprzedają swoje produkty bezpośrednio we własnych sklepach, będą skuteczniej radzić sobie z ograniczeniami cenowymi, ponieważ zazwyczaj działają one przy wyższych marżach. W 2024 r. mediana marży EBITDA w tym segmencie wynosiła średnio 15,8% w skali globalnej (w porównaniu z 14,8% w 2023 r.).
Wyróżniają się tekstylia ekologiczne, medyczne i outdoorowe
Zainteresowanie konsumentów modą szybką i ultraszybką wydaje się sprzeczne z rosnącym entuzjazmem dla bardziej odpowiedzialnej i przyjaznej dla środowiska produkcji odzieży, która oferuje mniej produktów po ogólnie wyższych cenach. Jednak podział między modą szybką a modą zrównoważoną nie jest absolutny. Świadome rosnącego zainteresowania konsumentów i rządów tymi kwestiami marki modowe, w tym giganci „fast fashion”, włączają zrównoważony rozwój do swoich strategii. Na przykład firma H&M zobowiązała się, że do 2030 r. 100% jej materiałów będzie pochodzić z recyklingu lub ze zrównoważonych źródeł. W rezultacie, choć ogólny popyt na tekstylia i odzież w 2026 r. pozostanie ogólnie niestabilny, niektóre konkretne elementy łańcucha dostaw mogą się wyróżniać. Dotyczy to włókien pochodzących z recyklingu (7,7% produkcji włókien tekstylnych w 2023 r.). Niemniej jednak udział włókien pochodzących z recyklingu w rynku w ostatnich latach uległ stagnacji, głównie z powodu wyższych kosztów produkcji. Ponadto powszechne stosowanie mieszanek włókien w tekstyliach stanowi poważne wyzwanie dla recyklingu poużytkowego. Rozdzielanie różnych rodzajów włókien jest pracochłonne, a chemiczne i mechaniczne procesy recyklingu często wymagają różnych warunków, co sprawia, że recykling na dużą skalę staje się jeszcze bardziej kosztowny.
Podobnie popyt na włókna naturalne i sztuczne (odpowiednio około 26% i 6% światowej produkcji włókien tekstylnych w 2023 r.) będzie prawdopodobnie większy niż na włókna syntetyczne. Chociaż włókna sztuczne (zwane również celulozowymi włóknami syntetycznymi) są wytwarzane w procesach chemicznych, pochodzą one z materiałów naturalnych – głównie z drewna. Ponadto ich produkcja nie wymaga stosowania pestycydów, środków owadobójczych ani dużych ilości wody, jak ma to miejsce w przypadku bawełny. Może to wyjaśniać, dlaczego eksport włókien sztucznych wzrósł o 8,8% w 2024 r., podczas gdy w przypadku włókien syntetycznych odnotowano spadek o 1,3%. Główni eksporterzy tych dwóch rodzajów włókien – Chiny (37% w 2022 r.), Stany Zjednoczone (19%) i Indonezja (14%) – mogliby zatem odnieść korzyści. Niemniej jednak rosnąca świadomość ekologiczna będzie również budzić obawy dotyczące wylesiania, do którego może przyczyniać się produkcja włókien sztucznych. Europejskie rozporządzenie w sprawie wylesiania, które od 30 grudnia 2025 r. wprowadzi zakaz importu produktów pochodzących z wylesiania, może zatem wpłynąć na niektóre artykuły wykonane z włókien sztucznych.
Oprócz kwestii ekologicznych, tekstylia techniczne stosowane w medycynie oraz specjalistyczne tekstylia i odzież do uprawiania sportu i aktywności na świeżym powietrzu (20–25% rynku odzieży i obuwia) powinny nadal cieszyć się silnym popytem. Natomiast perspektywy dla tekstyliów wnętrzowych – drugiego co do ważności zastosowania włókien tekstylnych po odzieży – pozostaną niepewne, zgodnie z sytuacją w globalnym sektorze budowlanym. Sektor dóbr luksusowych również boryka się z trudnymi warunkami. Trwające spowolnienie gospodarcze w Chinach, w połączeniu z niechęcią konsumentów i rządu do ostentacyjnego okazywania bogactwa, może nadal sprzyjać popytowi na produkty bardziej stonowane i przystępne cenowo.
Ceny włókien tekstylnych powinny utrzymać się na umiarkowanym poziomie
W obliczu słabego popytu oczekuje się, że ceny włókien pozostaną stosunkowo stabilne. Chociaż światowa produkcja bawełny ma nieznacznie spaść w sezonie 2025–2026 (lipiec 2025 r. – sierpień 2026 r.), umiarkowany wzrost zużycia w przędzalniach oraz wysokie poziomy zapasów powinny pomóc w utrzymaniu cen na poziomie zasadniczo zgodnym z warunkami obserwowanymi w pierwszej połowie 2025 r. Indeks bawełny A, powszechnie stosowany wskaźnik referencyjny dla międzynarodowych cen bawełny, wyniósł średnio 78 USD w ciągu pierwszych pięciu miesięcy bieżącego roku. Chociaż zużycie bawełny jest nadal znaczne, w ciągu ostatnich dziesięcioleci uległo ono zmniejszeniu – z około połowy światowej produkcji włókien tekstylnych do zaledwie 20% obecnie. Tymczasem wykorzystanie poliestru zyskało na popularności i obecnie stanowi około 60% światowej produkcji włókien. Słabe trendy popytowe wywierają również presję na spadek cen poliestru.
Główne ryzyko wpływające na te prognozy wiąże się z rynkami ropy naftowej. Ponieważ włókna syntetyczne są pochodnymi ropy naftowej, ich ceny są ściśle powiązane z trendami na rynku ropy. Wpływa to również na włókna naturalne ze względu na ich zastępowalność przez włókna syntetyczne. Chociaż podstawowe czynniki podaży i popytu wskazują na spadek cen ropy w drugiej połowie 2025 r. i później, napięcia geopolityczne – zwłaszcza między Izraelem a Iranem – zwiększyły niepewność rynkową. Po pierwszych izraelskich atakach na Iran 13 czerwca 2025 r. ceny ropy Brent wzrosły o ponad 20% w ciągu tygodnia. Kolejne ryzyko, które może spowodować wzrost cen surowców, wiąże się z klimatem. Włókna tekstylne są w dużej mierze produkowane w gospodarkach, które pod względem liczby ludności należą do 10 krajów najbardziej dotkniętych klęskami klimatycznymi w latach 2005–2024. W 2024 r. odpowiednio 47% i 59% eksportu bawełny oraz włókien chemicznych (syntetycznych i sztucznych) pochodziło z tych krajów.
W przypadku wzrostu cen włókien tekstylnych producenci odzieży i obuwia byliby prawdopodobnie najsłabszym ogniwem w łańcuchu wartości branży odzieżowej. W 2021 r. gwałtowny wzrost cen przędzy i tkanin sprzedawanych przez producentów tekstylnych został tylko częściowo przeniesiony na ceny sprzedaży fabryk odzieżowych. Dalszy wzrost kosztów produkcji mógłby zatem negatywnie wpłynąć na marże producentów odzieży. Ta wrażliwość wynika ze znacznego udziału surowców (przędzy, tkanin i dodatków) w ich kosztach produkcji, szacowanego na 40–60%. Ponadto producenci mają ograniczone możliwości przeniesienia tych wzrostów kosztów na swoich klientów, biorąc pod uwagę nierównowagę sił na korzyść marek modowych oraz niestabilność popytu ze strony konsumentów końcowych. Producenci odzieży często mają również niewielką swobodę działania w zakresie optymalizacji zakupów, ponieważ dostawy surowców są często narzucane przez ich klientów.
Należy zauważyć, że ryzyko klimatyczne wpływa nie tylko na produkcję włókien tekstylnych, ale także na pozostałą część łańcucha wartości odzieży (przędza, tkaniny i odzież), która jest w dużym stopniu skoncentrowana w krajach narażonych na zagrożenia klimatyczne, takich jak Chiny, Bangladesz i Wietnam.
Łańcuch dostaw w obliczu amerykańskich ceł
Łańcuch dostaw w tym sektorze jest rozdrobniony. Poszczególne etapy – projektowanie, produkcja lub pozyskiwanie surowców, przędzenie, tkanie, wykańczanie oraz produkcja odzieży – są zazwyczaj realizowane przez odrębne przedsiębiorstwa, często w różnych krajach. Chiny pozostają kluczowym graczem w całym tym łańcuchu. Na początkowych etapach dostarczają one jedną trzecią półproduktów tekstylnych (włókna cięte i przędze). W dalszej części łańcucha nadal odpowiada za ponad 40% wolumenu eksportu odzieży i obuwia (2023 r.). Chociaż nadal dominuje, warto zauważyć, że udział ten maleje od czasu osiągnięcia szczytowego poziomu 54% w 2010 r.
Oprócz potencjalnego negatywnego wpływu na popyt w USA, amerykańska polityka celna mogłaby wpłynąć głównie na końcowy etap łańcucha dostaw. Gotowa odzież i wyroby tekstylne stanowią większość importu USA w tym sektorze. W tym kontekście marki mogłyby preferować dostawców objętych niższymi cłami amerykańskimi. W związku z tym udział Chin w rynku mógłby nadal spadać. W chwili pisania niniejszego tekstu Pekin pozostaje głównym celem strategii celnej administracji Trumpa. Z drugiej strony zmiana ta może przynieść korzyści eksporterom tekstyliów i odzieży z niektórych krajów europejskich, Afryki Północnej oraz Turcji, którzy nie tylko korzystają z niższych ceł amerykańskich, ale także z bliskości geograficznej do rynku europejskiego (aby uzyskać więcej informacji na temat dywersyfikacji łańcucha dostaw w sektorze odzieżowym, kliknij tutaj). Ostatnia aktualizacja: maj 2024 r.