Znaczący wzrost dostaw sprzętu elektronicznego pomimo niepewności związanej z cłami
W 2025 r. większość segmentów rynku sprzętu elektronicznego odnotowała dodatni trend, a globalna sprzedaż smartfonów, serwerów i komputerów osobistych wzrosła odpowiednio o 2%, 5% i 7%. Telewizory (-1%) były jedyną kategorią produktów, która odnotowała spadek. Popyt okazał się silniejszy niż oczekiwano w większości regionów, co jest zgodne z ogólnym ożywieniem wydatków konsumenckich. W Stanach Zjednoczonych wysiłki producentów zmierzające do dywersyfikacji lokalizacji zakładów produkcyjnych oraz zwolnienia z dodatkowych ceł dla niektórych kategorii produktów (w szczególności smartfonów i komputerów) pomogły przetrwać skutki szybko zmieniającej się sytuacji celnej.
Pomimo cyklicznego ożywienia w dostawach urządzeń segment urządzeń elektronicznych pozostaje rynkiem wysoce dojrzałym, a globalna sprzedaż telewizorów, komputerów i smartfonów osiągnęła szczyt odpowiednio w 2011, 2013 i 2016 roku. Sprzedaż jest napędzana głównie przez zakupy zastępcze istniejącego sprzętu oraz, w mniejszym stopniu, przez pierwsze zakupy w gospodarkach wschodzących. Ograniczony wzrost wolumenu spowodował w ostatniej dekadzie ostrą konkurencję o udział w rynku, w której chińscy konkurenci często wypierają dawnych liderów z Japonii, Europy i Stanów Zjednoczonych.
Aby uniknąć konkurencji cenowej i móc ustalać wyższe ceny, firmy nieustannie wprowadzają innowacje, oferując nowe urządzenia wyposażone w ulepszony sprzęt (łączność, rozdzielczość ekranu, moc obliczeniowa, efektywność energetyczna itp.), w większym stopniu wykorzystujące dodatkowe usługi (takie jak subskrypcje treści), a także udoskonalenia oprogramowania i interfejsu użytkownika. Urządzenia oparte na sztucznej inteligencji nie miały jak dotąd istotnego wpływu na cykle wymiany sprzętu ze względu na utrzymujący się sceptycyzm konsumentów wobec dodatkowych funkcji oferowanych przez tę technologię.
Półprzewodniki: dynamiczny, ale nierównomierny cykl wzrostu
Według WSTS, branżowego stowarzyszenia handlowego, globalna sprzedaż półprzewodników po raz pierwszy przekroczyła w 2025 r. próg 700 mld USD (+22%). Sprzedaż jest napędzana przede wszystkim przez wyższe ceny w kluczowych segmentach (układy pamięci), co odzwierciedla napiętą równowagę między podażą a popytem oraz ulepszony asortyment produktów, przy czym na rynek trafia coraz więcej układów wykorzystujących najnowsze technologie firm TSMC i Samsung. Obecny cykl jest bez wątpienia napędzany przez gwałtownie rosnący popyt na drogie układy, które zasilają boom infrastruktury sztucznej inteligencji, przy czym większość wzrostu przypada na regiony Ameryk (+29% w 2025 r.) oraz Azji i Pacyfiku (+25%). Ponieważ Japonia (-4%) i Europa (+6%) są w większym stopniu uzależnione od popytu na produkowane w dużych ilościach, tanie układy, typowe dla rynków końcowych, takich jak przemysł i motoryzacja, pozostają daleko w tyle. Objawem tego dwutorowego tempa rozwoju branży jest fakt, że wiele firm z branży półprzewodników wyszło z recesji w latach 2022–2023 dopiero pod koniec 2025 r. Pojawiającym się trendem w przypadku starszych węzłów produkcyjnych półprzewodników jest rosnąca konkurencyjność firm z siedzibą w Chinach.
Ten napędzany sztuczną inteligencją cykl półprzewodnikowy niesie jednak ze sobą pewne słabe punkty: rozbudowa mocy produkcyjnych opiera się na niepewnych założeniach dotyczących przyszłego popytu na rozwiązania AI. Jakiekolwiek niedopasowanie – czy to nadwyżka podaży, czy ponowne wąskie gardła – może szybko zdestabilizować globalne łańcuchy dostaw i szeroko pojętą gospodarkę.
Ryzyko geopolityczne to kolejny czynnik, który w ostatnich miesiącach zyskuje na znaczeniu, a rywalizacja między Stanami Zjednoczonymi a Chinami stopniowo zmienia kształt globalnych przepływów handlowych. Wprowadzenie kontroli eksportu, czarnych list i wymogów licencyjnych stworzyło nowe wąskie gardła w kluczowych obszarach, takich jak pamięć przeznaczona do zastosowań w sztucznej inteligencji oraz sprzęt produkcyjny, co zwiększa prawdopodobieństwo zakłóceń w dostawach. Jednocześnie amerykańskie firmy z branży półprzewodników borykają się z kurczącymi się możliwościami rynkowymi, a niektóre z nich czerpią nawet połowę swoich przychodów z Chin. Rosnąca presja na przestrzeganie regulacji geopolitycznych naraża również mniejsze firmy na znaczne ryzyko finansowe i operacyjne. Ponadto rozbieżności w standardach i politykach handlowych między Stanami Zjednoczonymi a Chinami – a nawet w obrębie bloku sprzymierzonego ze Stanami Zjednoczonymi – powodują dodatkową złożoność i koszty, co może prowadzić do fragmentacji i strategicznej reorganizacji wśród kluczowych graczy, takich jak Tajwan, Japonia, Korea Południowa i Europa.
Sektor usług informatycznych i oprogramowania obejmuje podsegmenty doradztwa, programowania, przetwarzania danych, usług zarządzanych oraz oprogramowania, generując łącznie światową sprzedaż na poziomie 2 600 mld USD. Przy średnim rocznym wzroście wynoszącym prawie 9% w ciągu ostatniej dekady, siła tego sektora wynika z wykorzystania technologii informacyjnych i komunikacyjnych przez przedsiębiorstwa i organy publiczne w celu poprawy ich wydajności.
Sektor ten, podobnie jak większość działalności usługowej, składa się głównie z rynków krajowych i regionalnych, niemniej jednak obserwuje się w nim rosnącą internacjonalizację w segmentach oprogramowania, usług zarządzanych, programowania i przetwarzania danych. Na przykład w ciągu ostatniej dekady eksport usług IT z Indii i Stanów Zjednoczonych wzrósł ponad dwukrotnie i obecnie wynosi ponad 150 mld USD rocznie. Po big data, chmurze obliczeniowej i cyberbezpieczeństwie firmy z tego sektora skupiają się obecnie na wdrażaniu technologii sztucznej inteligencji, aby jeszcze bardziej przyspieszyć swój rozwój.
Zaspokojenie rosnącego popytu stanowi główne wyzwanie dla przedsiębiorstw z tej branży, w której koszty pracy są zarówno głównym składnikiem kosztów (od 50% do 75% obrotów, w zależności od segmentu), jak i głównym źródłem konkurencyjności. W ostatnich latach niedobór wykwalifikowanych pracowników ograniczał zdolność przedsiębiorstw do zaspokojenia popytu, co z kolei powodowało wzrost kosztów wynagrodzeń. Sektor musi również zmagać się z rosnącymi wymaganiami organów regulacyjnych, szczególnie w zakresie gromadzenia danych, hostingu i bezpieczeństwa (ogólne rozporządzenie o ochronie danych w Unii Europejskiej) oraz kontroli treści nielegalnych lub wprowadzających w błąd (rozporządzenie w sprawie usług cyfrowych).
Telekomunikacja: gwałtowny wzrost wykorzystania przy stagnacji sprzedaży
Sektor telekomunikacyjny generuje roczną sprzedaż na całym świecie na poziomie około 1 400 mld USD. Rynki telekomunikacyjne mają charakter krajowy, są oligopolistyczne i najczęściej zdominowane przez dawny monopol państwowy. Międzynarodowe koncerny stanowią wyjątek, a większość z nich w ostatnich latach znacznie ograniczyła swoją działalność poza krajami i regionami macierzystymi z powodu braku korzyści skali i wystarczających synergii.
W wyniku szybkiego rozwoju sieci stacjonarnych i komórkowych w gospodarkach rozwiniętych w latach 1995–2015 sektor ten jest obecnie w dużej mierze dojrzały, a jego rentowność zależy od wielkości i stopnia koncentracji rynków krajowych. Pod tym względem operatorzy amerykańscy korzystają z rynku, który jest zarówno rozległy (330 milionów mieszkańców), jak i skoncentrowany (Verizon, AT&T i T-Mobile posiadają ponad 90% udziału w rynku), co pozwala na osiąganie wysokich marż. Natomiast rynki europejskie pozostają krajowe i bardziej rozdrobnione, a zatem są stosunkowo mniej rentowne.
W krajach wschodzących rozwój telekomunikacji komórkowej nadal charakteryzuje się wzrostem o niskiej rentowności ze względu na stosunkowo niski średni przychód na użytkownika (ARPU). Oczekuje się, że w ciągu najbliższych pięciu lat liczba abonamentów szerokopasmowego dostępu do Internetu – zarówno mobilnego, jak i stacjonarnego – na całym świecie będzie rosła odpowiednio o 1% i 3% rocznie. Po dekadzie niemal zerowego wzrostu obroty sektora prawdopodobnie wzrosną w tym samym okresie jedynie nieznacznie.
Korzystanie z usług telekomunikacyjnych nadal jednak rośnie w stałym tempie dzięki wdrażaniu szybszych i bardziej rozbudowanych sieci stacjonarnych (światłowodowych) oraz komórkowych (5G). Przewiduje się, że w ciągu najbliższych pięciu lat wolumen danych przesyłanych w sieciach komórkowych i stacjonarnych na całym świecie będzie rósł odpowiednio o 20% i 12% rocznie. Wyzwaniem dla operatorów telekomunikacyjnych jest monetyzacja tej poprawy jakości usług wśród konsumentów, którzy są oportunistyczni i zwracają uwagę na cenę (w krajach rozwiniętych) lub mają ograniczony budżet (w krajach wschodzących).
Wobec braku trwałego wzrostu działalności operatorzy telekomunikacyjni będą polegać na cięciu kosztów w celu zwiększenia zysków. W Europie wielu operatorów stopniowo wycofuje się z zarządzania sieciami komórkowymi poprzez tworzenie spółek zarządzających wieżami, których kapitał często udostępniają inwestorom zewnętrznym. Outsourcing tych działań zaspokaja podwójną potrzebę: zmniejszenia bardzo wysokiej kapitałochłonności sektora – nakłady inwestycyjne wynoszą 15–20% sprzedaży – oraz pozyskania środków na obniżenie wysokiego poziomu zadłużenia. W wyniku znacznych inwestycji w infrastrukturę sieciową miała miejsce fala fuzji i przejęć oraz programów wykupu akcji.