pol-PL
19.05.2021
Informacje o ryzykach krajów i analizy ekonomiczne

Niewypłacalności firm w Niemczech: pomimo istotnego wsparcia państwa, nadciąga fala upadłości

Niewypłacalności firm w Niemczech: pomimo istotnego wsparcia państwa, nadciąga fala upadłości

Liczba upadłości w Niemczech znacząco spadła w 2020 roku w porównaniu z rokiem 2019, pomimo największej recesji od 2009 r. W głównej mierze przyczyniły się do tego programy wsparcia publicznego. Jednak liczba wniosków o wszczęcie postępowania o ogłoszenie upadłości (Regelinsolvenzverfahren) złożonych wcześniej w sądach gwałtownie zwiększyła się w lutym i marcu, sygnalizując tym samym nadchodzący wzrost upadłości firm w kolejnych miesiącach. Jak pokazuje model prognostyczny Coface, w 2020 roku dzięki wsparciu ze strony państwa udało się zapobiec nawet 4030 upadłościom. Pomoc ta jest obecnie wycofywana, a do upadłości firm może dojść w okresie 2021/2022 r. Z perspektywy biznesowej to jeszcze nie koniec kryzysu.

 

Podsumowanie 2020: zmniejszenie liczby upadłości, ale nie wszędzie

 

W 2020 roku w Niemczech upadłość ogłosiło 15 840 firm. Dzięki publicznemu wsparciu jest to najniższy poziom upadłości od 1993 r. i najwyraźniejszy spadek (-15,5 proc. w porównaniu z rokiem 2019) od 1975 r. Różnica między tymi latami stała się szczególnie istotna począwszy od lipca 2020 r. Rok 2021 rozpoczął się tak, jak zakończył się 2020 — z niewielką liczbą upadłości.

 

Nie każdy sektor lub region odniósł korzyści z tej sprzyjającej sytuacji. Aby otrzymać państwowe wsparcie, firmy musiały dowieść, że ich model biznesowy sprawdzał się w okresie przed pandemią, tj. w grudniu 2019 r. Chociaż sektory metalurgiczny i motoryzacyjny znajdowały się w recesji od końca 2018 r., niektórym firmom nie udało się spełnić tych wymogów. Z tego powodu nie otrzymały one wsparcia ze strony państwa i stały się niewypłacalne. Liczba upadłości w sektorze metalurgicznym wzrosła o 7,1 proc. w roku 2020, podczas gdy wzrost w sektorze motoryzacyjnym wyniósł 31,6 proc. Wzrosty w konkretnych sektorach nie wpłynęły na zmianę struktury upadłości w Niemczech: większość niewypłacalności dotyczy firm działających w branży usług dla biznesu, budowlanej i turystycznej, jak również sprzedaży detalicznej i transporcie. Sektor metalurgiczny odpowiada jedynie za 3 proc. wszystkich upadłości w 2020 r., z kolei sektor motoryzacyjny — zaledwie za 0,5 proc.

 

Niepokojący wzrost roszczeń z tytułu niewypłacalności

 

Upadłości dotyczą głównie mikroprzedsiębiorstw, a także małych i średnich firm (SME). Liczba upadłości sama w sobie nie przedstawia jednak żadnych informacji na temat szkód dla gospodarki. Z szacunków Federalnego Urzędu Statystycznego (Destatis) wynika, że chociaż mamy do czynienia z radykalnym spadkiem liczb, przewidywane roszczenia z tytułu upadłości przedsiębiorstw w 2020 r. wyniosły 44,1 mld EUR, osiągając najwyższy poziom od czasu recesji z 2009 r.

 

W 2020 r. roszczenia wzrosły o 65 proc. w porównaniu z rokiem 2019. Niektóre sektory — w szczególności sektor teleinformatyczny — wyróżniały się na tle innych[1]. W sektorze tym odnotowano wzrost rzędu 2767 proc. rok do roku z powodu upadłości dużego biura rozliczeniowego AVP, z którym współpracowało wiele aptek. Branża turystyczna odnotowała wzrost roszczeń o 383 proc. rok do roku, w handlu i sprzedaży detalicznej wyniósł on 116 proc., a w sektorze finansowo-ubezpieczeniowym — 124 proc. W przeciwieństwie do powyższego, roszczenia w branży budowlanej wzrosły zaledwie o 7 proc. rok do roku, podczas gdy w branży transportowej spadły o 84 proc.

 

Wystarczające środki wsparcia?

 

Rząd Federalny Republiki Federalnej Niemiec wdrożył działania wspierające firmy podczas pandemii. Najczęściej wykorzystywaną formą pomocy podczas pierwszego roku trwania kryzysu były pożyczki, które stanowiły 49 mld EUR (1,5 proc. PKB). Chociaż program pożyczek początkowo powstał z myślą o średnich firmach, tuż po wprowadzeniu drugiego lockdownu w listopadzie 2020 r. dołączyły do nich bardzo małe przedsiębiorstwa. Ekonomiczny fundusz stabilizacyjny dla dużych firm, jeden z głównych filarów wsparcia, został wykorzystany tylko w nieznacznym stopniu (z dostępnych 600 mld EUR wykorzystano zaledwie 8,4 mld EUR), głównie przez firmy z sektora turystycznego.

 

Nawet pomimo znaczącego państwowego wsparcia bardzo prawdopodobne wydaje się, że zastosowane środki okazały się niewystarczające lub były wprowadzane zbyt wolno, by umożliwić firmom zachowanie równowagi finansowej. Turystyka i sprzedaż detaliczna wydają się być dwoma sektorami, w których bufor finansowy został wyczerpany. Z tego powodu kolejne upadłości wydają się prawdopodobne po sześciotygodniowym lockdownie, z jakim mieliśmy do czynienia wiosną 2020 r., oraz po kolejnym trwającym 5–6 miesięcy przymusowym zamknięciu gospodarki na przełomie zimy i wiosny 2021 r.

 

Według symulacji przeprowadzonej przez Grupę Coface, w 2020 r. łączna liczba upadłości powinna była zwiększyć się o 6 proc. w porównaniu z 2019 r. W rzeczywistości spadek upadłości wynosi 15,5 proc. W związku z tym liczba upadłości, które nastąpią może wzrosnąć nawet do 21,5 proc.  (lub 4030 przypadków), włączając do tych szacunków urlopy, lecz nie uwzględniając wszystkich innych środków wsparcia. Przewidujemy, że masowe upadłości rozpoczną się od branży turystycznej, gdzie oczekujemy około 660 „ukrytych upadłości”. Kolejnymi będą branże transportowa i budowlana (mniej więcej po 420 upadłości w każdej z nich), przemysł wytwórczy (230) i handel detaliczny (190). Pokazuje to, że nawet przy niskiej liczbie niewypłacalności w 2020 r., firmowe rachunki za pandemię nie zostały jeszcze spłacone.

[1] ICT - teleinformatyka

 

 

Publikacja ekonomiczna FOCUS na temat upadłości firm w Niemczech, dostępna jest TUTAJ:

 

 

 

 

 

 

 

 

Pobierz tę notatkę prasową : Niewypłacalności firm w Niemczech: pomimo istotnego wsparcia państw... (392,12 kB)
Góra
  • Polish
  • English