pol-PL
01.07.2020

Upadłości i restrukturyzacje firm w Polsce w I półroczu 2020 roku.

Upadłości i restrukturyzacje firm w Polsce w I półroczu 2020 roku.
Pełny raport do pobrania poniżej.
Statystyki jeszcze nie poszybowały w górę. Znaczący wpływ na dobre wyniki miały regulacje prawne, programy pomocowe oraz praca sądów w czasie pandemii.

Prezentowane statystyki są przygotowywane przez ubezpieczyciela należności Coface od 1997 roku w oparciu o daty wydania postanowień sądów o ogłoszeniu upadłości, czyli faktyczne daty upadłości. Podane wyniki za I półrocze 2020 nie są ostateczne i należy się jeszcze spodziewać wzrostu liczby postanowień. Jednak dane sprzed roku, do których liczony jest ostatni wzrost procentowy r/r., pochodzą także z końca czerwca, co zapewnia rzetelność porównań statystycznych. Dane historyczne, dotyczące lat 2008-2018, pokazują wyniki znane na koniec każdego roku.

Ze względu na obowiązujące od 1 stycznia 2016 roku nowe prawo restrukturyzacyjne, wprowadzające nowe rodzaje postępowań, w poniższym raporcie sposób prezentacji danych historycznych z danymi z lat 2016-2020 jest odmienny.

 

UWAGA! Przedstawiamy kolejny raport kwartalny naznaczony czynnikami innymi niż typowo rynkowe. Pomimo trudnej sytuacji wielu polskich firm, raport na razie nie prezentuje wzrostu liczby upadłości. Jednak na taką sytuację wpływ miały przede wszystkim: regulacje prawne zawarte w programach rządowych oraz ograniczona praca sądów pracujących od 20 marca w stanie epidemii. Przygotowując poprzedni raport po I kwartale 2020 r., uznaliśmy go za „ostatni taki dobry raport”. Fakty każą nam opisać podobnie bieżący raport po I półroczu. Wyższe liczby upadłości i restrukturyzacji nadejdą w kolejnych miesiącach.

 

Tę nietypową dla statystyk sytuację komentują poniżej:

 

1. Sytuacja w branżach

    - Marcin Siwa, dyrektor działu oceny ryzyka w Regionie Europy Centralnej w Coface

2. Sytuacja ekonomiczna

    - Grzegorz Sielewicz, główny ekonomista Coface w Polsce i w Regionie Europy Centralnej

3. Uwarunkowania prawne mające wpływ na bieżące statystyki
    - Paweł Jóźwik, adwokat Kancelarii Stefaniuk & Wspólnicy, obsługującej Coface

 

 

  • W pierwszej połowie 2020 r.sądy ogłosiły postanowienia o upadłości i restrukturyzacji 452 polskich firm, (wg danych na koniec czerwca 2020) czyli o 3 proc. mniej niż w analogicznym okresie 2019 r.

 

  • Wśród wszystkich rodzajów postępowań najwięcej ogłoszono upadłości – 257. Stanowią one aż 57 proc. wszystkich postępowań.

 

  • Łączna liczba postępowań restrukturyzacyjnych (195) stanowi 43 proc. wszystkich postępowań. Wśród restrukturyzacji nadal najwięcej orzeczeń dotyczy najszybszej formy restrukturyzacji jaką są przyspieszone postępowania układowe (122). Ta forma stanowiła 62 proc. wszystkich postępowań restrukturyzacyjnych i 27 proc. ogółu postanowień sądowych.

 

  • Branżowo utrzymuje się trend z I kwartału 2020, odwrotny do sytuacji obserwowanej w 2019 roku. W produkcji notujemy wzrost niewypłacalności natomiast w handlu i w transporcie spadek, co na razie nie wydaje się odzwierciedlać kłopotów firm handlowych i transportowych podczas pandemii. Widzimy wzrost postanowień w usługach i ten trend – jako następstwo „lockdownu” – powinien się utrzymywać.

 

  • Największy wzrost (+36 proc.) nadal obserwujemy w rolnictwie, co jest następstwem coraz częstszego wykorzystywania tej formy zakończenia działalności gospodarczej w tym sektorze (wcześniej nie stosowanej).

 

  • W budownictwie na razie spokój wyrażony spadkiem postanowień. Udział budownictwa w ogólnej liczbie upadłości i restrukturyzacji zmniejszył się do 11,3 proc., co daje wynik o ponad połowę niższy w porównaniu z rekordowym rokiem 2012, kiedy co czwarte postanowienie sądowe dotyczyło firmy budowlanej.

 

1

 

 

 
 

Uwarunkowania prawne mające wpływ na bieżące statystyki komentuje Paweł Jóźwik, adwokat Kancelarii Stefaniuk & Wspólnicy, obsługującej Coface

Brak widocznego efektu epidemii i związanego z tym lockdown’u jest w pewnym stopniu skutkiem regulacji wprowadzonych ustawą zwaną potocznie Tarcza 2.0. Zgodnie z wprowadzonym tą ustawą przepisem art. 15zzra jeżeli podstawa do ogłoszenia upadłości dłużnika powstała w okresie obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii ogłoszonego z powodu COVID-19, a stan niewypłacalności powstał z powodu COVID-19, bieg terminu do złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości nie rozpoczyna się, a rozpoczęty ulega przerwaniu. Wstrzymanie biegu tego terminu oznacza, że osoby mające prawo do prowadzenia spraw dłużnika i do jego reprezentowania nie są prawnie zobligowane do złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości w przypadku wystąpienia stanu niewypłacalności i tym samym nie narażają się na odpowiedzialność odszkodowawczą wobec wierzycieli. Warto zwrócić uwagę na pierwszą część cytowanego przepisu, wynika z niego, że owe „wakacje upadłościowe” nie dotyczą tych przedsiębiorstw, u których stan niewypłacalności powstał wcześniej lub nie jest związany z sytuacją epidemii. Co istotne, omawiany przepis obowiązuje nadal, podczas, gdy przepisy wstrzymujące bieg terminów procesowych i sądowych zostały uchylone ustawą zwaną Tarczą 3.0.

Ponadto, pomimo tego, że co do zasady, sprawy upadłościowe rozpoznawane są na posiedzeniach niejawnych, a sprawy o ogłoszenie upadłości początkowo nie były określane jako sprawy pilne, to zapewne część spraw, w których okoliczności wymagały przeprowadzenia postępowania dowodowego i wyznaczenia rozprawy, nie było procedowanych w okresie, w którym działalność sądów była ograniczona.

W mojej ocenie, na zmniejszenie liczby postępowań o ogłoszenie upadłości i restrukturyzacji mogło mieć wpływ również oczekiwanie rynku na nowe, korzystne rozwiązanie tj. uproszczone postępowanie restrukturyzacyjne, które zostało wprowadzone w czerwcu tzw. Tarczą 4.0. Tryb ten jest zbliżony do postępowania o zatwierdzenie układu, które nie cieszyło się dotąd popularnością. Otwarcie tego postępowania wiąże się z niewątpliwymi przywilejami dla dłużnika polegającymi m.in. na wstrzymaniu egzekucji, zwolnieniu się członków zarządu z odpowiedzialności za długi spółki, przy niewielkich ograniczeniach w prowadzeniu spraw spółki i pozostawieniem zarządu w rękach dłużnika. W kolejnych miesiącach odnotujemy zatem pewną liczbę tych postępowań kosztem innych trybów restrukturyzacyjnych.

 

 

Sytuację ekonomiczną komentuje Grzegorz Sielewicz,

główny ekonomista Coface w Polsce i w Regionie Europy Centralnej

Polska gospodarka powoli i stopniowo wychodzi z zapaści spowodowanej wpływem pandemii Covid-19, jednak statystki upadłości i restrukturyzacji przedsiębiorstw w Polsce pozostają stabilne. W pierwszej połowie 2020 r. łączna liczba postanowień obniżyła się o 3 proc. w porównaniu z pierwszą połową roku ubiegłego. Jest to dosyć zaskakujące uwzględniając fakt, jak bardzo gospodarka ucierpiała na niższym popycie oraz ograniczeniu działalności sklepów i zakładów produkcyjnych, co miało miejsce zwłaszcza w kwietniu tego roku. W tym czasie spadek produkcji przemysłowej, a także sprzedaży detalicznej przekroczył 20 proc. Wraz ze stopniowym odmrażaniem gospodarki wskaźniki zaczęły pokazywać mniej pesymistyczny obraz, jednak w maju sprzedaż detaliczna była niemal o 8 proc. niższa niż przed rokiem, a spadek produkcji przemysłowej sięgnął aż 17 proc.

Brak fali bankructw firm w Polsce w tak trudnej sytuacji gospodarczej jest spowodowany wprowadzonymi działaniami. Poza rządowymi pakietami antykryzysowymi, które przyniosły biznesowi wsparcie płynnościowe, należy także wymienić zawieszenie obowiązku składania wniosku o upadłość przez dłużnika. Firmy w trudnej sytuacji płynnościowej niechętnie korzystały z przewidzianych prawem możliwości upadłości lub restrukturyzacji, ponieważ to pozbawiało je możliwości skorzystania ze wsparcia jakie daje tarcza antykryzysowa. Z kolei w czerwcu wprowadzono nowy typ postępowania skierowany do firm dotkniętych skutkami pandemii Covid-19 – uproszczone postępowanie restrukturyzacyjne. Ponadto, mniejsza liczba dotychczas ogłoszonych postanowień wynika z przestoju w działaniu sądów, które jeszcze nie rozpatrzyły wszystkich wniosków z poprzednich miesięcy.

W rezultacie analiza statystyk upadłości i restrukturyzacji nie odzwierciedla wpływu pandemii na biznes w Polsce. Niemniej jednak wyższa liczba postępowań jest już widoczna w niektórych branżach, które ucierpiały na „lockdownie” lub które już przed pandemią odczuwały pogorszenie koniunktury. W pierwszej połowie 2020 r. upadłości i restrukturyzacje w zakwaterowaniu i gastronomii zwiększyły się ponad dwukrotnie, w produkcji artykułów spożywczych i napojów o niemal 70 proc., a w branży metalurgicznej o ponad 60 proc. Z kolei spowolnienie gospodarcze na naszych głównych rynkach eksportowych, które w obliczu pandemii przerodziło się w recesję, przyczyniło się do wzrostu postępowań wśród producentów maszyn i urządzeń ze względu na duże uzależnienie od popytu zagranicznego.

Wzrost upadłości i restrukturyzacji przedsiębiorstw w Polsce będzie odnotowany z opóźnieniem. Wraz z wygasającym wsparciem dla firm oraz zakończeniem stanu epidemii odkładającym obowiązek składania wniosków upadłościowych wzrośnie liczba postanowień. Proces ten prawdopodobnie nabierze na sile w 2021 r., pomimo tego, że polska gospodarka będzie wychodzić z recesji. Jednak gdyby nie zostały wprowadzone środki wsparcia dla biznesu, liczba bankructw w latach 2020-2021 byłaby z pewnością znacznie większa.

 

2

 
 

 

 

 

 

 

 
 

 
 

 
 

 
 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 
 

Sytuację w branżach komentuje Marcin Siwa,

dyrektor działu oceny ryzyka w Regionie Europy Centralnej w Coface

Gospodarka ucierpiała w sposób wyraźny pod wpływem kryzysu wywołanego przez COVID-19. Zamknięcie wielu firm, a przede wszystkim ograniczenie możliwości poruszania się przez większość z nas, miało negatywny wpływ zarówno na produkcję przemysłową jak i sytuację w handlu, zarówno hurtowym jak i detalicznym. Ucierpiały usługi oraz transport. Generowane przez firmy obroty spadły w pierwszym półroczu o 5-50 proc. w zależności od branży. Takie są fakty. Faktem jest jednak także to, że nie jest to widoczne w statystykach upadłościowych. Dlaczego? Z wielu powodów: bo jeszcze nieco za wcześnie, bo firmom nie opłacało się składać wniosków o upadłość, bo ich płynność wspierały proponowane przez rząd programy pomocowe, wreszcie bo sądy działały nieco inaczej. Sytuacja w poszczególnych branżach jest bardzo różna, jednak puenta jest jedna: statystyki upadłościowe dopiero się pogorszą. Większa fala upadłości dopiero przed nami.

Produkcja

W produkcji przemysłowej zanotowaliśmy wzrost upadłości o 10 proc. Jest to zupełnie zrozumiałe, jeśli weźmiemy pod uwagę jak wiele firm musiało znacząco ograniczyć lub nawet wstrzymać produkcję w okresie od marca do maja. Problemy z poprawnym funkcjonowaniem łańcucha dostaw zaburzało produkcję, a do tego brak możliwości utrzymywania pracowników w fabrykach zupełnie zdezorganizował działalność operacyjną firm produkcyjnych. Załamał się rynek motoryzacyjny, dla którego produkowało wiele firm działających w branży przetwórstwa metali. Ucierpiały firmy produkujące artykuły spożywcze – ze względu na nagłe załamanie sprzedaży detalicznej.

Handel

W handlu mamy do czynienia z bardzo ciekawą sytuacją, gdyż zanotowany został znaczny spadek liczby ogłaszanych upadłości i to pomimo faktu, że zdecydowana większość firm, czy to działających jako dystrybutorzy czy detaliści, zanotowała spadki sprzedaży. Dotyczy to nawet największych graczy na rynku, dużych sieci handlowych, które po pierwszej fali zakupów dokonywanych przez konsumentów na zapas, musiały się zmierzyć z ograniczeniami prawnymi, które wpłynęły na liczbę odwiedzających je klientów. W handlu zwyciężył ten, kto miał dobrze zorganizowaną sprzedaż e-commerce i mógł szybko i sprawnie przerzucić sprzedaż do tego kanału. Decydowała dobrze zorganizowana platforma handlowa, logistyka i pozycja na rynku. Firmy, które wcześniej opierały działalność na handlu tradycyjnym, kryzys kosztował bardzo dużo. Konieczność zamknięcia sklepów dramatycznie zmniejszyła ich przychody, a w niewielkim stopniu ograniczyła koszty. Wiele firm, nawet świetnie radzących sobie wcześniej, w ostatnim półroczu zanotowało poważne straty. Sytuacja wpłynęła na ich płynność finansową. Nie widać tego jeszcze w upadłościach, jednak dla branży kluczowe będzie drugie półrocze i to czy odbuduje się popyt wewnętrzny.

Budownictwo

W budownictwie nie widać załamania. Oczywiście notowane jest ograniczenie wydawania nowych pozwoleń na budowy, deweloperzy mniej chętnie rozpoczynają nowe inwestycje, jednak branża jeszcze siłą rozpędu rozwija się. Widoczne są, jak już wspomniano, oznaki spowolnienia, jednak pandemia nie wpłynęła w sposób zasadniczy na sytuację firm budowlanych. Tutaj efekt może być rozłożony w czasie i przede wszystkim będzie wynikiem spowolnienia gospodarczego, jakiego zaczynamy doświadczać i które wpłynie na poziom inwestycji oraz skłonność osób fizycznych do rozpoczynania projektów budowlanych. Branża pozostaje tradycyjnie ryzykowną, jednak obecny kryzys przechodzi bardziej stabilnie niż wiele innych.

Transport

Wiele firm transportowych musiało ograniczyć działalność, zwłaszcza w marcu i na początku kwietnia. Szczególnie większe firmy, mające wyższe koszty stałe, stanęły przed dylematem, jak przetrwać ten trudny okres. Zwiększyła się liczba i wartość opóźnień w płatnościach. Jednak załamanie nie trwało zbyt długo. Transport międzynarodowy po krótkim zastoju został odmrożony, transport lokalny nawet zwiększył obroty ze względu na zwiększone liczby przesyłek towarów zamawianych w kanale e-commerce. Transport ucierpiał znacząco na przełomie pierwszego i drugiego kwartału, ale obecnie sytuacja stopniowo wraca do normy.

Usługi

Ta branża ucierpiała najbardziej. Większość firm usługowych po prostu zamknęła działalność na okres 6-8 tygodni. Jeśli nie ma się odłożonych określonych rezerw finansowych, trudno jest przetrwać tak długi okres braku działalności, braku przychodów. To niestety już odbiło się w statystykach upadłościowych, a kolejny kwartał przyniesie zapewne dalszy wzrost liczby upadłości w tej branży. Od maja sytuacja zaczęła się stopniowo stabilizować, wiele firm wróciło do normalnej pracy, ale niestety nie wszystkie. Wiele nadal boryka się z rosnącymi długami i opóźnieniami w płatnościach.

Rolnictwo

W rolnictwie mamy do czynienia z efektem statystycznym bazy. Branża do tej pory raczej w ogóle nie korzystała z instrumentu jakim było składanie wniosków o upadłość. Obecnie również rolnicy mają taką możliwość co sprawia, że branża pojawiła się również w statystykach upadłościowych w coraz większym zakresie.

 

 

3

 

4

 

Na statystykę regionalną tym razem z pewnością wpływ miała zaburzona praca sądów w okresie obostrzeń związanych z pandemią. Dlatego wyciąganie wniosków w tym ujęciu powinniśmy odłożyć na później. Jak zawsze przoduje województwo mazowieckie, gdzie zarejestrowanych jest najwięcej firm; tu ogłoszono ponad 15 proc. postanowień.

 

5

W pierwszej połowie 2020 roku sytuacja pogorszyła się w grupie spółek akcyjnych, jawnych i komandytowych. Grupa przedsiębiorców, tym razem bez wzrostu obserwowanego przez cztery poprzednie lata. Największą grupę wśród firm upadających lub objętych restrukturyzacją stanowią jak zawsze spółki z ograniczoną odpowiedzialnością (46 proc. wszystkich postępowań). Na drugim miejscu znalazła się grupa przedsiębiorców (34 proc.).

 

Obroty i wiek w upadających i restrukturyzowanych firmach

Obroty

Po analizie obrotów firm, których upadłość lub restrukturyzację ogłoszono w pierwszej połowie 2020 roku, problem niewypłacalności dotyczy w większości firm o rocznych obrotach pomiędzy 5 a 50 mln PLN (49 proc.*). 35 proc.* stanowiły firmy z rocznym obrotem do 5 mln PLN. Najmniejsza grupa (16 proc.*) to przedsiębiorstwa duże, generujące powyżej 50 mln PLN obrotu rocznie.

Największy pod względem obrotów przypadek to upadłość likwidacyjna dostawcy energii i gazu Hermes Energy Group S.A. (z przychodami w 2018 powyżej 4,35 mld złotych). Znaczące jest także postępowanie sanacyjne znanej firmy z branży IT Komputronik S.A.

Na liście postanowień z pierwszego półrocza 2020 r. znajdziemy też m.in. Elektrobudowę S.A. (upadłość likwidacyjna), Stocznię Remontową NAUTA S.A.(przyspieszone postępowanie układowe), Energopol-Szczecin S.A. (upadłość likwidacyjna), czy spożywcze Bielmlek Spółdzielnia Mleczarska (sanacja), Reydrob Sp. z o.o. Przedsiębiorstwo Drobiarskie (postępowanie układowe) i Marwit Sp. z o.o. (sanacja).

* Na 54 proc. przedsiębiorstw, o których dane finansowe posiadał Coface. Większość firm, których danych finansowych Coface nie posiadał, to przedsiębiorstwa małe, które często nie publikują swoich danych finansowych.

Wiek

Zgodnie z analizą wieku upadających i objętych postępowaniami restrukturyzacyjnymi przedsiębiorstw firmy ze stażem do 10 lat stanowią 40 proc., zaś firmy działające od 10 do 30 lat to 54 proc. wszystkich na liście. Przedsiębiorstwa założone przed transformacją ustrojowa 1989 roku stanowią jedynie około 6 proc. Najstarszą firmą na liście postępowań, wobec której ogłoszono przyspieszone postepowanie układowe jest Stocznia Remontowa NAUTA S.A., której korzenie sięgają 1926 roku. 

Pobierz tę notatkę prasową : Upadłości i restrukturyzacje firm w Polsce w I półroczu 2020 roku. (724,01 kB)

Patrz także


KONTAKT DLA MEDIÓW:

Beata PADZIK 

T. +48 22 465 00 12, M. +48 503 079 022

beata.padzik@coface.com

Góra
  • Polish
  • English