pol-PL
02.01.2014
Informacje o ryzykach krajów i analizy ekonomiczne

Raport Coface. POSTANOWIENIA upadłościowe w Polsce w 2013 r.

Dynamika wzrostu upadłości wyhamowała w drugiej połowie roku.
Największe problemy w produkcji przemysłowej.

 

Prezentowane statystyki są przygotowywane przez ubezpieczyciela należności Coface od 1997 roku w oparciu o daty wydania postanowień sądów o ogłoszeniu upadłości, czyli faktyczne daty upadłości. 

 

  • W 2013 roku polskie sądy ogłosiły upadłość 883 podmiotów, czyli jedynie o 1 proc. więcej niż w roku 2012. Wzrost liczby upadłości zdecydowanie wyhamował w drugiej połowie br. Przypomnijmy, że ubiegły rok zakończył się wzrostem o 21,3 proc., a po trzech kwartałach 2013 r. wzrost utrzymywał się jeszcze na poziomie około 10 proc.

 

  • Niemniej jednak wynik mijających dwunastu miesięcy jest najwyższy od 2005 roku i aż o 115 proc. wyższy niż w roku 2008, który był ostatnim rokiem spadku liczby bankructw. Także w roku 2009, w którym przypadał szczyt kryzysu, upadłości było mniej niż obecnie – o 22 proc.

 

  • Najwyższy wzrost upadłości obserwowaliśmy przez cały 2013 rok w sektorze produkcji. W tym czasie sądy ogłosiły upadłość 277 przedsiębiorstw, co oznacza wzrost o 15 proc. r/r. Bankructwa firm z tego sektora stanowiły w 2013 roku 31 proc. wszystkich upadłości, podczas gdy w roku 2012 udział ten przekraczał 27 proc.

 

  • Pogorszenie sytuacji producentów, to w dużej mierze efekt problemów w branży budowlanej, które dotknęły dostawców oraz firmy powiązane z budowlanką. W przetwórstwie przemysłowym (260) ogłoszono w bieżącym roku znacznie więcej upadłości niż w budownictwie (213), czy w handlu (214).

 

  • Po bardzo trudnym dla branży budowlanej roku 2012, liczba upadłości w tym sektorze nie wzrosła w roku 2013. Należy jednak wziąć pod uwagę efekt wysokiej bazy z roku 2012, kiedy to budowlanka zanotowała największą od 2004 roku liczbę upadłości (218) i wzrost aż o 53%.

 

  • W minionym roku odsetek postępowań upadłościowych z możliwością zawarcia układu stanowił 18,7 proc. i był zbliżony do poziomu z 2012 r. W roku 2011 wynosił 14 procent.

 

  • Główną przyczyną upadłości w 2013 r. były zmniejszone przychody, które wpływały na rentowność prowadzonej działalności, a w konsekwencji na bardziej restrykcyjną politykę instytucji finansowych i utrudniony dostęp do finansowania działalności dla wielu firm.

 

  • W roku 2014 możemy spodziewać się nieco spokojniejszych reakcji banków oraz stabilizacji w zakresie dostępu do kredytów bankowych. Rosnący ponownie popyt wewnętrzny wpływać będzie korzystnie na potencjał wzrostowy wielu firm, co z kolei  zmniejszy zagrożenie niewypłacalnością, a więc i upadłościami.

 

Komentuje Grzegorz Sielewicz, główny ekonomista Coface w Polsce 

 

Rok 2013 nie był sprzyjający dla większości polskich przedsiębiorstw. Ich wyniki finansowe zostały osłabione przez znaczny spadek konsumpcji prywatnej, osiągający punkt kulminacyjny w pierwszym kwartale 2013 r. Wiele firm zostało zmuszonych do ograniczenia planowanych inwestycji, a niektóre także do redukcji zatrudnienia.

 

Publikowane wskaźniki makroekonomiczne potwierdzają, że polska gospodarka najgorsze ma już za sobą i od drugiej połowy 2013 roku powraca na ścieżkę wzrostu, którą możemy zdefiniować jako ożywienie, ale jak na razie niestety stopniowe i skromne. Interpretacja danych pozwala wnioskować, że obecna sytuacja to produkowane dopiero paliwo do silnika wzrostu gospodarczego, który zacznie pracować na odpowiednich obrotach w ciągu 2014 roku. Tym samym jest jeszcze zdecydowanie za wcześnie, aby popadać w huraoptymizm, ale zupełnie uzasadnione jest, aby dostrzegać pozytywne perspektywy i rosnący potencjał polskiej gospodarki.

 

Sytuacja makroekonomiczna znajduje odzwierciedlenie w kondycji sektora przedsiębiorstw. O ile pierwsza połowa 2013 roku charakteryzowała się znaczną liczbą upadłości polskich firm, o tyle dynamika bankructw uległa wyhamowaniu pod koniec roku. Niemniej jednak 883 przedsiębiorstwa, wobec których orzeczono upadłość na przestrzeni roku to najwyższa liczba od 9 lat. Najbardziej odporne na spowolnienie pozostawały duże firmy o obrotach powyżej 50 mln zł, ze względu na większą elastyczność finansową w przypadku problemów płynnościowych. Tym samym małe i średnie przedsiębiorstwa stanowiły aż 88% łącznej liczby upadających firm.

 

W 2014 roku polskie firmy – w obliczu powracającego wzrostu konsumpcji prywatnej i przy utrzymujących się rekordowo niskich stopach procentowych – będą czuły się pewniej i wiele z nich ponownie będzie inwestowało w środki trwałe. Jeśli nie wystąpią negatywne czynniki egzogeniczne, zwłaszcza napływające ze strony głównych partnerów handlowych, polska gospodarka będzie sukcesywnie notować wyższy wzrost gospodarczy, wciąż wspierany przez eksport netto oraz stopniowo dołączający popyt krajowy.

 

Niemniej jednak, trudności płynnościowe przedsiębiorstw nie kończą się z nadejściem 2014 roku. Pomimo następującej poprawy sytuacji finansowej wiele z nich nadal będzie borykać się z zatorami płatniczymi. Regulowanie zobowiązań przeważającej większość firm uzależnione jest od spływu należności za dostarczone przez nich towary i świadczone usługi. Tym samym nawet w przypadku firm o wzorowej historii płatniczej, zachwianie spodziewanych przepływów finansowych może doprowadzać do opóźnień w realizacji obowiązujących ich płatności, a nawet do konieczności ogłoszenia upadłości, zwłaszcza w przypadku mniejszych podmiotów nieposiadających wsparcia finansowego spółki-matki – dodaje Grzegorz Sielewicz. 

 

Komentuje Marcin Siwa, dyrektor oceny ryzyka w Coface. 

 

Rok 2013 był kolejnym trudnym okresem dla polskiej gospodarki. Po bardzo dużym wzroście liczby upadłości w roku 2012, ostatnie 12 miesięcy przyniosło podobną liczbę bankructw. Wiele firm borykało się ze spadającym popytem na swoje produkty i usługi, wysokie koszty stałe nie pozwalały utrzymać satysfakcjonującej rentowności, a restrykcyjna postawa instytucji finansowych nie ułatwiała restrukturyzacji zadłużenia. Pozytywnym sygnałem na pewno jest wyhamowanie wzrostu liczby upadłości, szczególnie w czwartym kwartale, co odzwierciedla odbicie polskiego PKB w tym okresie.

 

Produkcja

Przetwórstwo przemysłowe najbardziej odczuło skutki spowolnienia. Mniejsze zapotrzebowanie ze strony konsumentów indywidualnych, mniejsze zamówienia z sektora budowlanego, mniejsza chęć inwestowania przez firmy w nowe technologie i maszyny, odbiły się na kondycji firm produkcyjnych. Stąd najwyższy wskaźnik dynamiki wzrostu upadłości dotyczy właśnie tej części polskiej gospodarki. Trudności z restrukturyzacją kosztów, mniejsze zamówienia spowodowały zwolnienia pracowników oraz ograniczanie produkcji. Często jednak to nie wystarczało i firmy zmuszone były ogłosić upadłość.

 

Branża stalowa

Sektor przetwórstwa metali – który w 2013 r. zanotował wzrost upadłości – borykał się z niewielkimi zamówieniami z sektora budowlanego. Znów dała o sobie znać mała liczba nowych inwestycji. Mały popyt na konstrukcje stalowe i zbrojenia sprawił, że wiele niedawno zakupionych maszyn i linii produkcyjnych stało bezczynnie, wykorzystanie mocy produkcyjnych było często bardzo niewielkie. Wszystko to sprawiało, że wiele zakładów miało poważne problemy z rentownością. Firmy handlujące stalą wciąż borykają się z przeciągającymi się kontrolami skarbowymi, będącymi pokłosiem procederu wyłudzania podatku VAT przez nieuczciwe podmioty. Dodatkowo pierwsze półrocze 2013 roku było dla branży bardzo słabe pod względem realizowanych przychodów. Ostatnie 6 miesięcy wskazuje na pewne ożywienie i wzrost popytu, co daje nadzieję, że kolejny rok będzie dla sektora lepszy.

 

Handel

Największa tegoroczna upadłość miała miejsce właśnie w tym sektorze – mowa oczywiście o sieci sklepów i hurtowni Mix Electronics. Branża podlega procesowi konsolidacji. Sprzyjało temu spowolnienie gospodarcze oraz polaryzacja firm – rosną w siłę firmy duże, firmy mniejsze są coraz słabsze i wypadają z rynku (upadają, są likwidowane lub przejmowane). W roku 2014 ten proces będzie się pogłębiał. Mijający rok wskazał, że firmy handlowe poradziły się ze zmniejszonym popytem i nie mieliśmy do czynienia ze znaczącym wzrostem liczby upadłości. Jednak płynność wielu firm była zachwiana. Walka konkurencyjna jest bardzo silna, a to odbija się na rentowności wielu podmiotów. To zaś stanowi potencjalne zagrożenie dla długoterminowego funkcjonowania zwłaszcza mniejszych firm.

 

Budownictwo

Dla budownictwa był to trudny rok. Zapaść, z jaką mieliśmy do czynienia w roku 2012 przeniosła się na rok 2013 i wiele firm, które nie zdołały pozyskać wystarczającej liczby zamówień i zdobyć finansowania na ich realizację zakończyło działalność. Dużo firm budowlanych wciąż boryka się problemami płynnościowymi, realizacja wielu kontraktów budowlanych przeciąga się, a to negatywnie wpływa na płynność w tym sektorze. Dodatkowym problemem jest wciąż niewielka ilość nowych inwestycji, co hamuje rozwój przedsiębiorstw, potęguje walkę konkurencyjną i presję na marże. Rok 2014 może przynieść pewne ożywienie w branży, jednak póki co, w mijającym roku firmy budowlane odpowiadają jeszcze za co czwartą upadłość w polskiej gospodarce. 

 

Wielkość i wiek upadających firm

 

Analiza obrotów firm, których upadłość ogłoszono w 2013 roku wskazuje, że problem niewypłacalności dotyczy przede wszystkim firm średnich i małych. Na blisko 60 proc. przedsiębiorstw, o których dane finansowe posiadał Coface*, 29 proc. to firmy z obrotem do 5 mln złotych. Ich udział wyraźnie spadł w okresie ostatnich dwóch lat, w 2011 było to 42 proc., a w 2012 – 35 proc.). Obecnie zdecydowanie największą grupę stanowią firmy średnie z przychodami pomiędzy 5 a 50 mln złotych, jest ich 59 proc. – o 6 pkt. proc. więcej niż w 2012 r.

Przedsiębiorstwa powyżej 50 mln obrotów stanowiły w ostatnich dwunastu miesiącach 12 proc. niewypłacalnych firm. Największym bankructwem było ogłoszenie przez sąd w październiku upadłości sieci hurtowni i sklepów Mix Electronics, której przychody w roku 2012 sięgały 1,2 mld złotych.

 

Na pierwszych siedmiu miejscach listy upadłości (pod względem obrotów) znalazły się spółki akcyjne z postanowieniem o upadłości układowej: Mix Electronics S.A., IDEON S.A.,NOMI S.A. FOTA S.A., Energomontaż-Południe S.A., VISTALEX S.A. i PIECEXPORT-PIECBUD S.A. Warto tu odnotować, że wśród największych firm (o obrotach powyżej 100 mln złotych) znacznie częściej niż w całej grupie bankrutów orzekane jest postanowienie o upadłości z możliwością zawarcia układu (blisko w połowie przypadków), co oznacza, że strony częściej decydują się wykorzystać instytucję układu, jako szansę na zachowanie przedsiębiorstwa i miejsc pracy.

* Należy dodać, że większość firm, których danych finansowych Coface nie posiadał, to przedsiębiorstwa małe.

 

Bankructwa przedsiębiorstw to również wielki problem społeczny. Po restrukturyzacji firm, wiele miejsc pracy udaje się zachować, jednak – szczególnie w mniejszych miejscowościach – upadłość dużego pracodawcy rodzi problemy dla całego regionu. Analizując zatrudnienie w firmach, których upadłość ogłoszono, na blisko 60 proc. przedsiębiorstw, o których dane o zatrudnieniu posiadał Coface, 28 proc. to firmy zatrudniające do 9 osób, 63 proc. – od 10 do 100 osób, a aż 19 proc. stanowiły największe przedsiębiorstwa. W firmach zatrudniających powyżej 100 osób pracowało blisko 27 tysięcy osób.

 

Z analizy wieku firm, których upadłość ogłoszono wynika, że 87 proc. spośród nich zostało założonych po transformacji ustrojowej, która miała miejsce w połowie 1989 roku, a 16 proc. bankrutów to firmy założone już po wybuchu ostatniego kryzysu, liczonego od upadku banku Lehman Brothers.

Warto jednak wspomnieć o przedsiębiorstwach o długiej historii na rynku, których upadłość ogłoszono w 2013 roku. Są wśród nich: fabryka autobusów AUTOSAN S.A., której początki sięgają 1832 roku, producent urządzeń dla piekarń i cukierni IBIS LTD. International Bakery Industries Spomasz sp. z o.o. (z historią od 1836 roku), Pierwsza Fabryka Lokomotyw w Polsce FABLOK S.A. (1924), Drukarnia Częstochowskie Zakłady Graficzne S.A. (1946), Spółdzielnia Inwalidów SATURN (1950), czy wspomniany wyżej Energomontaż-Południe S.A. (1952).

Pobierz tę notatkę prasową : Raport Coface. POSTANOWIENIA upadłościowe w Polsce w 2013 r. (790,10 kB)

Kontakt


Martyna Wlodarczyk

COFACE
PR Manager
Al. Jerozolimskie 142 A
02-305 Warszawa
T. (+48 22) 465 02 22
M. (+48) 509 467 531
E. martyna.wlodarczyk@coface.com

Góra
  • Polish
  • English